poniedziałek, 11 czerwca 2012

Uff... Jak goraco!

Z pewnym rozbawieniem obserwuje co wieczor moja gospodynie, ktora wpatrujac sie w szklany ekran, wykrzykuje w penym momencie 'O! Prognoza pogody!'. Po czym rzeczywiscie nastepuje prognoza pogody, ktora na ten tydzien wyglada tak: temperatura w dzien +29, w nocy +21 i 'diametralnie' rozni sie od tej, ktora widzialem tydzien temu na miniony tydzien: w dzien +28, w nocy +20. Do tego oczywiscie dzien w dzien bezchmurne niebo i zadnych opadow. Scenariusz identyczny na wszystkie dni tygodnia. Ale i tutaj meteorologom zdarzaja sie 'wpadki': w ubieglym tygodniu temperatura spadla jednego wieczora do +17,a w sobote po poludniu bylo troche chmurek na niebie...;)

Zacheceni takim stanem rzeczy dzis po lekcjach wybieramy sie na piaszczysta plaze zazywac kapieli:)

A na miejsce plażowania ponownie wybraliśmy Golden Bay...:) Czyż nie jest urocza?

A tak mieszkają Asia i Basia, które w wolnych chwilach próbują jeździć na rowerze...






niedziela, 10 czerwca 2012

Marsaxlokk

Dziś 'o świcie' (czytaj o 8:30) wybraliśmy się do Marsaxlokk - najbardziej znanej na wyspie rybackiej wioski, gdzie co niedzielę odbywa się targ na którym miejscowi rybacy sprzedają swój połów. Jest to także miejsce znane ze względu na liczne restauracje serwujące świeże ryby i owoce morza.
Po spacerze po markecie, który niestety w coraz większym stopniu zostaje opanowany przez wszechobecną chińszczyznę, my także mieliśmy możliwość skosztowania tutejszych przysmaków:)
Miła to była odmiana od niedzielnego rosołu, za którym jednak coraz bardziej tęsknimy...

Po południu zażywaliśmy natomiast morskich i słonecznych kąpieli na naszej miejscowej plażyczce:) Pozdrawiamy






sobota, 9 czerwca 2012

Kierunek Gozo!

Choć dziś sobota, wyspać się nie było nam dane...
Zbiórka o 8:30, a za cel dzisiejszej naszej wyprawy wybraliśmy Gozo. Dostaliśmy się tam korzystając z regularnego połączenia promowego pomiędzy wyspami. A na mniejszej 'siostrze' Malty zdecydowaliśmy się na zwiedzenie wyspy z pokładu turystycznego double-deckera z otwartym dachem. Trzeba przyznać, że już sama jazda takim pojazdem dostarczła wielu emocji. Zwłaszcza w krętych i ciasnych uliczkach tamtejszych wsi i miasteczek. A widoki, które zaserwowało nam Gozo naprawdę robiły duże wrażenie. Wyspa, choć znacznie mniejsza od Malty, okazała się być od niej bardziej zielona i urozmaicona.
Mieliśmy podczas wycieczki dookoła wyspy dłuższą chwilę na plażowanie w przepięknej Ramla Bay oraz podziwianie najbardziej chyba znanej atrakcji przyrodniczej Gozo - Azure Window.
Próbki tego, co widziały nasze oczy, możecie zobaczyć poniżej. Więcej po naszym powrocie do domu:)








piątek, 8 czerwca 2012

Polska! Biało - Czerwoni!

Dzisiaj zaczyna się Euro 2012 i pełni wiary w naszą narodową drużynę wybieramy się dziś na mecz otwarcia Polska-Grecja do jednej z tutejszych knajpek. I choc jesteśmy daleko od Polski, to emocje jakie będziemy przeżywać z pewnością nie będą mniejsze od tych, towarzyszących Wam. Wierzymy, że dzień zakończy się, dzięki polskim zawodnikom, radośnie. Fotoreportażu dziś nie będzie - ten niech stanowią obrazki z transmisji meczu.
Polska! Biało - Czerwoni! Polska...


Gdy tylko zabrzmialy pierwsze dzwieki polskiego hymnu cala nasza grupa wstala i choralnie odspiewala nasz narodowy hymn wprowadzajac gosci i obsuge knajpki, w ktorej to sie dzialo, w niemale oslupienie. Szkoda tylko, ze mecz zakonczyl sie takim rezultatem. Czekamy na wtorek...
A swoja droga ogladanie meczu z komentarzem w jezyku wloskim, gdzie Smuda to 'Zmuda', a 'nasz' bramkarz to 'Zcesny' bylo ciekawym doswiadczeniem;)
Pozdrawiamy wszystkich kibicujacych naszej narodowej druzynie:)

czwartek, 7 czerwca 2012

Comino:)

Co to byl za dzien! 
W zwiazku z faktem, iz dzisiejsze swieto jest dniem wolnym od zajec szkolnych, rano wyruszylismy na wycieczke w miejsce, ktore najbardziej utkwilo w pamieci tym, ktorzy odwiedzili Malte w ubieglym roku. Comino! Nazwa ta zelektryzowala wszystkich i spowodowala, ze dosc wczesnym rankiem wszyscy zwarci i gotowi stawili sie w umowionym miejscu punktualnie. Krótki przejazd autobusem do portu, zaokretowanie i ruszylismy! Cierpliwosc nasza zostala wystawiona na probe, bowiem plynelismy na Comino nie najkrotsza trasa, a wzdluz poludniowego wybrzeza Malty. Dzieki temu jednak moglismy z perspektywy morza podziwiac salynna Lazurowa Grote, klify Dingli czy Golden Bay, gdzie plazowalismy w poniedzialek. Gdy niektorzy z nas zaczynali juz nudzic sie na lodzi, oczom naszym ukazala sie ona... The Blue Lagoon... Szalenstwo plazowania, opalania i skokow do wody trwalo trzy godziny (dlaczego tak krotko?!), po czym znow wsiedlismy na poklad naszej lodzi i wzdluz polnocnego wybrzeza Malty poplynelismy do Sliemy. Po drodze widzielismy m.in. wyspy Sw. Pawla - dwie niewielkie wysepki o ktore w 60 roku n.e. rozbil sie okret wiozacy Pawla do Rzymu na stracenie. Swiety przebywal na wyspie przez kilka miesiecy nawracajac w tym czasie jej mieszkancow na chrzescijanstwo. Wczesnym wieczorem wrocilismy do naszych rodzin, a teraz cierpimy, bowiem wiekszosci z nas nadmiar slonecznych kapieli dal sie we znaki;)

Fotki 'wrzucimy' jutro, jako ze dzis nie mamy takiej technicznej mozliwosci:(
No i przepraszamy za brak polskich znakow, ale tekst powstaje na 'tubylczym' komputerze...

Upalnie i slonecznie pozdrawiamy wszystkich naszych czytelnikow! I nie tylko...












środa, 6 czerwca 2012

W stolicy...

Mdina, którą zwiedzaliśmy wczoraj była stolicą Malty do czasu przybycia na wyspę Joannitów. Ci byli związani z morzem i swą siedzibę, wznieśli na półwyspie znajdującym się w północnej części wyspy. Miasto rozkwitało i wkrótce przejęło rolę najważniejszego ośrodka miejskiego wyspy.

Nasz przewodnik, Tony, opowiedział nam o tym i wielu innych interesujących faktach z historii wyspy i Valletty w czasie dzisiejszej wycieczki do stolicy kraju. Dotarliśmy tam szybko i sprawnie dzięki umiejętnościom Angelo - naszego kierowcy, a potem ruszyliśmy na spacer urokliwymi uliczkami starego miasta. Podczas tej wędrówki odwiedziliśmy także katedrę zachwycając się bogactwem zdobień jej wnętrza oraz dwoma obrazami autorstwa Caravaggio. Niezwykła atmosfera, którą czuliśmy podziwiając 'Ścięcie Św. Jana' oraz 'Św. Hieronima' towarzyszy niektórym z nas jeszcze teraz, dość późnym wieczorem, kiedy piszemy te słowa...











wtorek, 5 czerwca 2012

W murach Mdiny...

Za nami kolejny dzień w szkole. Wszyscy radzimy sobie zaskakująco dobrze - po kilkudziesięciu godzinach przebywania w otoczeniu native speakerów angielskiego sami przestawiamy się na myślenie w obcym języku, a to duży postęp.

Z atrakcji dnia dzisiejszego - odwiedziliśmy Mdinę. Naszym przewodnikiem został Kacper, który dzielnie spełniał swoje zadanie i opowiedział nam o tym uroczym, małym miasteczku. Spacerując po wąskich, krętych, słonecznych ulicach, czuliśmy specyficzny klimat tego miasta, które niegdyś było głównie zamieszkiwane przez maltańską arystokrację. Obowiązkowym punktem programu była wizyta w Fontanelli - słynnej na całą wyspę kawiarnii, serwującej wyborne ciasta, których oczywiście spróbowaliśmy.

Zaskakująco, wstąpił w nas zapał do robienia fotografii i jak prawdziwi paparazzi, poczyniliśmy sesję zdjęciową - idealny materiał na krótki fotoreportaż.